Właśnie czytasz
Recenzje

Witajcie w…

Na okładce zbiorku opowiadań Doroty Korwin-Piotrowskiej widnieje dumna plakietka „Literatura Nowej Generacji”. Tytuł też jest znaczący, można się po nim spodziewać pewnych rozważań na temat życia w sieci lub obok sieci (w końcu słowo „real” należy do slangu internetowego). Obrazek zaś prezentuje faceta z papierosem siedzącego przy piwie i orzeszkach (chyba?). Gdyby zajrzeć do środka, przekartkować do spisu treści, okaże się, że 69-stronica książeczka skrywa 16 opowiadań, a właściwie shortów. Widać więc już na pierwszy rzut oka, że coś tu śmierdzi. Jednak literaturę oceniać można dopiero po przeczytaniu, nie zaś po pozorach. Otwierasz więc czytelniku i od razu masz okazję zapoznać się… No właśnie, z czym?

Ano niewiadomo. Od pierwszej do ostatniej strony bowiem proza Korwin-Piotrowskiej jest prozą o niczym. Każdy tekst to krótkie zarysowanie sytuacji. Nic poza tym. Oto dostaliśmy szkice pojedynczych scen, które nijak nie układają się w całość. Nie dość, że nie bronią się oddzielnie, to razem splecione też pozostają bezbronne. Nawet mrowie utworów pozostanie tylko mrowiem, jeśli niczego nie skrywa.
Mamy więc tekst-pamiętnik (właściwie blog) jakiegoś bliżej niesprecyzowanego frustrata, jakiś opis małej wioski, wynużenia dziecka o matce-sadystce, nużące sprawozdanie z dnia Matki Polki, pseudo-wywiady z osobami „wierzącymi, ale niepraktykującymi” i opowiadanie o opowiadaniu.
Brakuje tylko pełnego żółci opisu rzygania.
Jedynie króciutka Haneczka jest okraszona szczątkową fabułą i już znacznie bardziej wyraźnym sensem. To jedyny utwór z przesłaniem, przy którym rzeczywiście rusza wyobraźnia i refleksja.

Korwin-Piotrowska wpisuje się w tanią modę postmodernizmu. Eksperymentuje z formą zarówno na poziomie zdania jak i akapitu, tudzież całego tekstu. O ile do eksperymentów samych w sobie nic nie mam, na tym wszakże polega pogoń za oryginalnością, o tyle mam sporo przeciw eksperymentom samym dla siebie. A tego u pisarki pełno. Kolejnym znacznikiem estetyki postmodernistycznej jest kompletny brak fabuł. Te teksty to nie opowieści, to ulotki reklamowe, swoiste pisarskie CV w butelce („spójrzcie, potrafię pisać, weźcie mnie do czegoś większego!”). To charakteryzacje nieruchomych obrazów, właściwie tylko machnięć pędzlem. Jak inaczej nazwać opowiadanie, które opowiada o samym sobie?
Żeby chociaż to wszystko do czegoś prowadziło, tymczasem nie, a nawet wręcz przeciwnie! Nie ma w tej książce żadnego sensu. Postmodernistom wydaje się, że są odkrywczy w odkrywaniu odkrywczości. Tymczasem nie snują żadnej prozy, po prostu piszą. Skoro ich nic nie obchodzi treść, tylko znaki, to co ma mnie obchodzić cała ta pisanina? Czytając to czułem się, jakbym badał kolejne cyfry po przecinku w liczbie Pi.
A szkoda, bo autorka ma naprawdę smakowity styl. Umiejętnie łączy wyrazy, jest to wyjątkowo kwiecista fraza. Gdyby tylko zaprzęgła ją w służbę literatury, semantyki nawet, a nie do syntaktyki, powstałby zbiorek, który sam by się czytał z przyjemnością.

Generalnie – odradzam. Większy miód na moje serce leje jakikolwiek bank śląc podziękowania za użytkowanie konta.

Advertisements

About Emil Strzeszewski

Pisarz, redaktor, dziennikarz, social media nędza. Założyciel i były redaktor naczelny e‑zinu „Creatio Fantastica”. Publikował w „Magazynie Fantastycznym”, „Fantastyce - Wydaniu Specjalnym”, „Fantasy & Science Fiction” oraz w antologiach „City 1” i „Rok po końcu świata”. Finalista konkursu Uniwersytetu Jagiellońskiego na tekst literacko-naukowy „Futuronauta”. Debiutował książkowo w wydawnictwie Powergraph steampunkową powieścią „Ektenia”. Powieść „Ród” ukazała się nakładem Genius Creations we wrześniu 2014 roku.

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: