Starocie

Archive for

Powrót Jedi

Minął 21 października. Wszyscy ekscytowali się wyborami. Nie powiem, ekscytowałem się i ja. Moja opcja polityczna jest w parlamencie, co prawda nie z takim wynikiem, jaki chciałem, ale da jej to czas na pewne przemyślenia i konieczną zmianę warty. Nie chciałbym się tu rozwodzić na tematy polityczne, więc skwituję tylko za Kwaśniewskim „Mam dobre wieści. 21 października skończyła się IV Rzeczpospolita”. Miejmy nadzieję, że na zawsze. Frekwencja była w miarę zadowalająca, choć szczerze powiedziawszy o wiele lepiej w tej kwestii wypadła zagranica. Polonia w innych krajach stanęła na wysokości zadania. W samej Polsce było gorzej, choć też nie ma się czego wstydzić.

Nie napisałem ani słowa przez jakiś miesiąc. Nie tylko na blogu. Odłogiem leżą również opowiadania. Jedyne, co przyszło mi naskrobać to wstępniak i felieton do dwunastego Creatio Fantastica. Muszę odpocząć od tworzenia. Pewien tekst powstawał przez rok i jeszcze czeka go nieco poprawek. Jestem zmęczony. Ostatnia rzecz o jakiej myślę, to zasiąść za klawiaturą i pisać. Nie jestem producentem garnków, nie uczestniczę w żadnym wyścigu. Jestem zwierzęciem, które potrzebuje na szczęście (na nieszczęście też) weny. Jej brak skutecznie hamuje mnie w pracy. Nienajgorsza to taktyka, dzięki temu unikam grafomanii (mam nadzieję…). Natomiast pewien rodzaj zniecierpliwienia i frustracji narasta. Niby chciałbym, a nie chcę… Bądź tu mądry człowieku.

Odkryłem na nowo Hey i Kasię Nosowską. Od jakiegoś czasu bezustannie w głośnikach rozbrzmiewa koncert Heya z Przystanku Woodstock oraz List. To piosenki mojego nastolęcia, mam do nich niesamowity sentyment. Przy Teksańskim nawet piwo, za którym nie przepadam, smakuje znośniej.

Dzisiejszy wpis więc sponsoruje następujący tekst:
A te dni ciszy, które… które dzielą nas
Podpowiadają mi… złe obrazy.
Muszę to przespać. Przeczekać, przeczekać trzeba mi,
A jutro znowu pójdziemy nad rzekę.

Reklamy

Odwiedzono mnie

  • 63 711 razy
Reklamy
%d blogerów lubi to: