Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Recenzje’

Jest jesień, więc katuję się metalem. Metal jest najlepszy na tą porę roku – daje porządnego kopa, rozgrzewa oraz energetyzuje, pozwala spojrzeć za okno z buntowniczym wzrokiem. Ostatnimi czasy z mojej listy utworów słychać było częściej inne nuty, a choćby nieodżałowany Grechuta, cudowna Sarah Brightman, progresywne Uriah Heep, zadziorne Lao Che, cała masa folku, starego [...]

Przeczytaj cały Post »

Pamiętam ogólną euforię, jaka zapanowała wśród kinomanów, gdy do kin wszedł japoński Ring. Hideo Nakata stworzył coś świeżego, coś tak kompletnie odmiennego od amerykańskich filmów grozy, że strach. Wszyscy byli zachwyceni. To nic, że film nie był ani specjalnie nowatorski, ani jakiś wspaniały fabularnie. Straszył i to w sposób niekonwencjonalny. A to najważniejsze.
Wszyscy wtedy okrzyknęli [...]

Przeczytaj cały Post »

Na okładce zbiorku opowiadań Doroty Korwin-Piotrowskiej widnieje dumna plakietka “Literatura Nowej Generacji”. Tytuł też jest znaczący, można się po nim spodziewać pewnych rozważań na temat życia w sieci lub obok sieci (w końcu słowo “real” należy do slangu internetowego). Obrazek zaś prezentuje faceta z papierosem siedzącego przy piwie i orzeszkach (chyba?). Gdyby zajrzeć do [...]

Przeczytaj cały Post »

Jeśli miałbym wskazać najważniejsze filmy polskiego kina w ostatnich kilkunastu latach nie miałbym wielkiego problemu. Było ich po prostu jak na lekarstwo. Tak się składa, że rodzima kinematografia tonie w bajorze byle czego i niespecjalnie widzę na to radę. Nasza filmowa twórczość jest ledwie łupiną orzecha na burzliwym oceanie światowym. Nie zmienił tego Oscar [...]

Przeczytaj cały Post »

Alejandro Amenábar, hiszpański reżyser, w 1997 roku popełnił film Abre los ojos – Otwórz oczy. Nie było to dziełko najbardziej udane, ale niewątpliwie hipnotyzujące. Historia więźnia, wiecznego hulaki i bogacza, który popełnił mord, którego nie pamięta, mogła fascynować. Nieco sztuczna gra aktorska i nienajlepsze zdjęcia zostały przyćmione przez fabułę, bądź co bądź frapującą. Do filmu [...]

Przeczytaj cały Post »

Ten piękny pomnik największego gada w historii kina stoi dziś w Tokio i dumnie patrzy na każdego przechodnia. Każdy też może spojrzeć w przecudne oczy Godzilli i pocałować jej stópki, zakładam, że toksyczne substancje, jakie zawsze towarzyszyły temu zmutowanemu stworzeniu, raczej nie zabiją nikogo. A jeśli nawet, to będzie to piękna śmierć ;).
Godzilla (właściwie – [...]

Przeczytaj cały Post »

Ostatni koncert KATa…

Kiedy kilka lat temu do mediów trafiła wieść, że KAT wraca do gry, polski światek metalowy zatrząsł się w posadach. Wszędzie można było przeczytać o powrocie tytanów rodzimego thrashu (moim zdaniem pierwsze płyty KATa można spokojnie zaliczyć do blacku, ale za to mogę dostać w zęby na ulicy, więc zapobiegawczo nie wspomnę nic o Wyroczni, [...]

Przeczytaj cały Post »

…jest nie rozmawiać o klubie walki.
Drugą zasadą klubu walki jest nie rozmawiać o klubie walki.
Więc przekroczmy tabu i porozmawiajmy o klubie walki.
Proza dekadencka – tak najłatwiej i najpełniej nazwać można dokonanie Chucka Palahniuka. Podziemny krąg, bo o tej książce mowa, jest najlepszym przykładem tego, że literatura dalej porusza (mimo natłoku postmodernistycznej, niestrawnej papki) człowiecze wartości. [...]

Przeczytaj cały Post »

Rzecz o życiu i śmierci

Najnowszy studyjny album Żelaznej Dziewicy kupiłem na Guernsey, niesiony potęgą funta i wiedziony rozpaczą spowodowaną niepowodzeniami w pracy. Byłem niezwykle ciekaw, co też Brytyjczycy wyczarują tym razem. Dance Of Death – poprzednia płyta Iron Maiden – nie była ani specjalnie zachwycająca, ani nazbyt słaba. Kilka fantastycznych utworów, jak Paschendale albo No More Lies, czy też [...]

Przeczytaj cały Post »