Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu. Jakoś straciłem serce do blogowania (jakbym je kiedyś posiadał), ale nic to. Pora przetrzeć kurz zalegający na tych wirtualnych półkach i zacząć pisać znowu.
Przejrzałem poprzednie wpisy i kilka razy złapałem się za głowę z okrzykiem “co ja wypisuję!”. No, ale w końcu strona ta to raczej brudnopis, więc nie będę łapał na siłę za gumkę i wycierał, com nabazgrał. Po prostu teraz przyłożę się trochę bardziej.
Z tego powodu małe porządki – blog ma nową oprawę. Chyba nieco bardziej przejrzysta. W każdym razie stara przejadła mi się strasznie, a nie mam wielkich umiejętności administratora i nie wyczaruję nic lepszego niż zwykły szablon, który WordPress oferuje.
Postanowiłem trochę zmienić profil – będę teraz pisał także o moim mieście, o Ostrołęce. Po kilku męczących miesiącach w Olsztynie wróciłem na stare śmiecie i postanowiłem sobie odświeżyć znajomość z Scharfenwiese. Kilka obserwacji już poczyniłem. Na dniach można spodziewać się wpisu o supermarketach w stolicy Kurpii. Dodam również podstronę z moimi pracami (specjalnie nie publikacjami, bo jak się okazuje, nie tylko publikuję). Będzie ona na bieżąco aktualizowana. W środku oprócz listy tego, co jest już dostępne do podziwiania (albo i wręcz przeciwnie…), znajdzie się spis prac oczekujących na wyjście. Jest ich trochę, warto o nich wspomnieć.
W takim razie: do przeczytania wkrótce!